Nagrywanie teledysku do nowej piosenki "Bezczas" nieprzypadkowo zaplanowano na warszawskiej Pradze. Miał być spokój i specyficzny klimat starej dzielnicy. Ładna, niedzielna pogoda sprzyjała spacerom, tym bardziej, że była dniem wyborów prezydenckich. Warszawiacy zamiast spieszyć się do urn, zatrzymywali się zaciekawieni tym, co dzieje się na planie teledysku. Zainteresowanie sięgnęło zenitu, gdy zobaczyli muzyków z "Carpe Diem" - Karola Sionka i Zbyszka Suskiego... w sutannach.
- Rzeczywiście było zbiegowisko. Ludzie byli zainteresowani tym, co robimy, kiedy będzie można zobaczyć teledysk. Robili zdjęcia, prosili o autografy. Niestety, nie mieliśmy dla nich za wiele czasu. Wszyscy musieli bardzo się sprężyć, by nic nie wymknęło się spod kontroli. Tu chodziło nie tylko o nas, ale o reżyserkę naszego teledysku Patrycję Woy-Wojciechowską, która pojawiła się na planie, chociaż jest w 9 miesiącu ciąży. Na szczęście emocje wywołane nagraniem nie przyspieszyły terminu porodu - żartuje Szymon Wydra, wokalista grupy.
Praca nad realizacją nagrania trwała dwa dni. Pojutrze zacznie się montaż teledysku, a niebawem zobaczymy go w telewizji.
- Muszę przyznać, że tamta niedziela była maksymalnie wykorzystana. O godzinie 23 stwierdziliśmy, że przez cały dzień w zasadzie nic nie jedliśmy. Byliśmy po prostu skonani, ale jednocześnie podekscytowani efektem pracy - opowiada Szymon.
Czas na "Bezczas"
Tak właśnie brzmi tytuł piosenki, która znajdzie się na najnowszym krążku "Carpe Diem". Takim samym tytułem opatrzona będzie również okładka płyty, która ma się ukazać już 14 listopada nakładem Universal Music Polska.
- Słowa tej piosenki opowiadają o miłości i tęsknocie po stracie kogoś bliskiego. Chcieliśmy, aby teledysk do tego utworu odzwierciedlał emocje, depresję człowieka po stracie miłości, żal, rozpacz, ale również nadzieję. Oczywiście w rolach głównych wystąpiliśmy sami. Dodam tylko, że dwaj moi koledzy występowali w koloratkach. Wyglądali bardzo przekonująco. W naszym teledysku będzie też osoba nieczuła na miłość, taki "czarny charakter". Wcielił się w nią, zresztą z ogromnym wdziękiem, wrażliwy i tak naprawdę niezwykle czuły na miłość Jarek Suski, nasz perkusista. Piosenka mówi o miłości, dlatego na planie nie zabrakło pięknej kobiety. Kim jest i jak wygląda nie zdradzę, bo musicie to zobaczyć sami - zapowiada Szymon Wydra.
Agnieszka Witczak
Ramki:
Teledysk do piosenki "Bezczas" z najnowszej płyty Szymona Wydry i zespołu "Carpe Diem" nagrywano na podwórzu jednej z kamienic na warszawskiej Pradze.
Klawiszowiec Karol Sionek i gitarzysta Zbyszek Suski w teledysku do piosenki "Bezczas" wystąpili w roli księży.