Oficjalny Serwis zespołu Szymon Wydra & Carpe Diem :: Żyj chwilą, ale nie cudzą... || 30 07 2010, godz. 16:57
↓ Do dołu ↓
 
» www.wydra.pl « Napisz do Szymona Promocja i koncerty: Management tel. 0 606 618 607
 
Super Info
 

Reedycja płyty
"Remedium"

 

Zaloguj się
 

 Nazwa użytkownika

 Hasło

 Zapamiętaj mnie


Nie masz u nas konta?
[ Zarejestruj się ]

Nie pamiętasz hasła?
[ Odzyskaj hasło ]

 

Menu główne
   

Zobacz:
 

Kliknij
Polecamy!
 

Wybrane z galerii
   

Sport
 
Zespół Szymon Wydra & Carpe Diem kibicuje drużynie

RKS Radomiak Radom
 


.: 07-02-2005 :: :: Zrecenzuj :: Drukuj bieżącą stronę :: Drukuj wszystko:.

Kupiłem własną płytę!

Dodane przez: alge E-mail autora URL autora

Kupiłem własną płytę! - rozmowa z Szymonem Wydrą (Super Express)

Szymon Wydra, finalista programu “Idol”, rozpoczął solową karierę. Nam wyznaje, że nic jeszcze nie zarobił na debiutanckiej płycie, opowiada o podróżach autobusem, fascynacji kobietami i o... majonezie.

Czujesz się idolem?

A co to znaczy idol? Czuję, że jestem lubiany, że staję się dla niektórych wzorem. Wiem, że muszę być odpowiedzialny i że nie wolno tego popsuć. A gdy widzę, jak na koncercie ktoś śpiewa razem ze mną, najchętniej bym go ozłocił.

Jak zmieniło się Twoje życie po Idolu?

Zmieniło się tak, że nie mam czasu spać. Kiedy już idę spać, czuję, że tracę czas. A kiedy nie śpię – pracuję. Ledwie skończyliśmy nagrywać płytę, a zaczęła się akcja promocyjna. No i zmieniło się też to, że jestem rozpoznawalny. Prawie na każdym kroku widzę, że wzbudzam zainteresowanie.

Kiedyś jeździłeś maluchem. Jakim samochodem jeździsz teraz?

Jeśli poruszam się samochodem, to jedynie pożyczonym, bo na własny mnie nie stać. Jeżdżę pociągami i autobusami. Któregoś dnia w autobusie podeszła do mnie starsza kobieta i powiedziała: “Ja się przyznam szczerze, ja nie głosowałam na pana w “Idolu”, ale jakbym pana zobaczyła w tej drugiej edycji, to bym to zrobiła.” Zapytałem ją, dlaczego, a ona z rozbrajającą szczerością wyznała: “No bo jeździ pan autobusem, jak normalny człowiek”. Zgłupiałem w tym momencie. Czy gdybym miał samochód, to byłbym nienormalny? Niestety, no to pytanie już mi nie odpowiedziała.

Ludzie myślą, że teraz zarabiasz duże pieniądze.

Wydaje im się, że jak ktoś pokaże się w telewizji, to zaraz staje się bogaty.

Twoja płyta “Teraz wiem” dobrze się sprzedaje, więc chyba lada moment zacznie przynosić zyski.

Kiedyś słyszałem, że na debiutanckiej płycie nie tylko się nie zarabia, ale wręcz się do niej dopłaca. Przekonałem się, że tak właśnie jest – ona jedynie zaznacza obecność artysty na rynku, dopiero kolejne mogą przynieść dochody. Albo i nie.

Dużą satysfakcję daje wydanie płyty?

O tak. Miałem takie marzenie, żeby pójść do sklepu i kupić własną płytę. I jak tylko się ukazała, poszedłem do Empiku i zapytałem: “Czy jest płyta Szymona Wydry i Carpe Diem?”. Sprzedawczynie spojrzała na mnie jak na wariata: “Jak to, nie ma pan własnej płyty w domu?!”. Powiedziałem, że owszem mam, ale i tak chcę kupić.

Jak wspominasz Idola?

To była szkoła życia. Trudniejsza niż wojsko.

Dlaczego?

W wojsku, jeśli coś przeskrobiesz, idziesz do karceru i już po krzyku. A w Idolu jak popełnisz błąd, to lepiej potem nie wychodź na ulicę, jesteś cały czas na widelcu, poddawany ocenie ludzi. I choć nie zrobiłem nic takiego, czego mógłbym się wstydzić, przez cały czas trwania programu miałem świadomość, że muszę uważać.

Styliści nakłaniali Cię do obcięcia włosów?

Tak, ale chyba tylko dla żartu. Styliści z Idola to fachowcy, widzieli, że kiedy tam przyszedłem, miałem już wypracowany swój wizerunek i obcięcie włosów w ogóle nie wchodziło w grę. Nie skrócę włosów, przynajmniej dopóki jeszcze je mam.

A dostałeś w Idolu jakąś złotą radę, jeśli chodzi o Twój wygląd?

Owszem, żeby dla kondycji i sylwetki biegać. Ale po co? Żeby sobie kostkę zwichnąć? Żartuję oczywiście. Głupio mi się wypowiadać na temat mojego wyglądu.

Więc zmieńmy temat. Przyjaźnisz się z ludźmi z programu? Z Tomkiem i Alą chyba nie, bo rywalizujecie ostro – każde chce, żeby jego płyta sprzedała się jak najlepiej.

Skąd ten pomysł? Nikt pod nikim dołków nie kopie, każdy robi swoje. I zapewniam, że nadal się z Tomkiem przyjaźnimy. Nawet ostatnio pożyczył mi swój pasek od spodni, ryzykując, że jemu spodnie spadną na ulicy. Spotykamy się wszyscy dość często, chociażby dlatego, że gramy razem na niektórych koncertach.

Masz kontakt także z jurorami z Idola? Ocenili Twoją płytę?

Wypowiadali się o niej pozytywnie. Jestem zadowolony, bo Jacek Cygan napisał słowa do dwóch moich piosenek. A to najlepszy dowód, że podoba mu się to, co robię.

Jak ich wspominasz z programu?

To osobowości. Są jedyni w swoim rodzaju, mają autorytet. Jeśli powstanie jakaś edycja Idola bez nich, to już byłby inny program. Kuba bywał ostry w swoich wypowiedziach, ale taka jest koncepcja programu, żeby jeden z jurorów był złośliwy.

Czemu nie wydałeś płyty w firmie BMG, z którą kontrakt wygrała Ala Janosz i w której wydał swój album Tomek Makowiecki?

Miałem na tę płytę trochę inny pomysł niż BMG. Ale nie było atmosfery skandalu. Współpracuję z BMG, firma ta zajęła się dystrybucją mojej płyty.

Wieść niesie, że jesteś fanem majonezu. To prawda?

Tak, od dzieciństwa uwielbiam majonez i dodaję go do wszystkiego. Potrafię sam zrobić majonez – według przepisu mojej babci.

Masz dziewczynę?

Nie.

O kim więc myślisz, gdy piszesz i śpiewasz ciepłe, intymne słowa w swoich piosenkach?

No, trochę już w życiu przeżyłem. I lubię kobiety. Są dla mnie inspiracją. Kobieta to nie pole, na którym samiec musi się sprawdzić. Lubię słuchać kobiet, uczyć się od nich, kobiety nastrajają mnie optymistycznie... A miłość jest istotą życie.

Odsuwasz od siebie miłość rzucając się w wir pracy. Czy nie czujesz się z tym źle?

Źle bym się czuł, gdybym zdecydował się na stały związek w sytuacji, kiedy żyję “na walizkach”. Na miłość przyjdzie jeszcze czas.

Rozmawiała Anna Janiak

Zamieszczone na stronie znaki towarowe i loga graficzne są własnością ich autorów. Strona powstała w systemie MDPro
Wykonanie oraz dodatkowe kodowanie - Marek Kusak (Maro) - 2004. Projekt Logo CD - Bartłomiej Katana, obróbka graficzna - Maro. Współpraca Anna Kęsek (Alge)