Skopię ci tyłek, ty złodzieju!
alge, fanclub@wydra.pl , http://www.wydra.pl/fanklub/index.html



Skopię ci tyłek, ty złodzieju!

- Dla mnie złodziej jest gorszy od mordercy - twierdzi Szymon Wydra (29 l.). I wie, co mówi, bo wiele razy padł ofiarą złodziei.

- Aż trzy lata czekałem na wydanie płyty "Bezczas". Ukaże się ona 14 listopada, ale przez ten czas trzy razy zostałem okradziony z samochodów należących do zespołu! - opowiada piosenkarz.

Bezczelne bandziory dwa razy ukradły ten sam samochód - bus ford transit. Za pierwszym razem chłopakom udało się go odzyskać, ale samochód był w opłakanym stanie - całkiem zdemolowany.

- Aż przykro było patrzeć - wspomina Szymon. - Samochód chodził jak szwajcarski zegarek, ale jak go wzięli złodzieje, to się popsuł. Z wściekłości rozbili go łomem!

Chłopcy z Carpe Diem odremontowali bus, bo był dla nich jak drugi dom. Ale złodzieje nie dali za wygraną. - Zabrali go z mojej posesji! Wyrwali w tym celu bramę z fundamentów - żali się Szymon.

Ponieważ zespół nie miał pieniędzy na nowy bus, chłopcy musieli jeździć 20-letnim mercedesem. I on też zniknął! A najgorsze, że przy okazji kradzieży po Radomiu, gdzie mieszka Szymon, poszła fama, że muzyk został postrzelony. - Szukałem samochodu i załatwiałem jakieś formalności i nawet nie skontaktowałem się z rodzicami. A tu nagle ktoś dzwoni do mojej mamy i mówi: "Czy pani wie, że pani syn został postrzelony?" - opowiada Szymon. - Ja w tym czasie miałem wyłączoną komórkę. Mama już była jedną nogą na tamtym świecie!

Po tych wszystkich przeżyciach Szymon ma uraz na punkcie złodziei. - Morderca zabije i nie masz nic do gadania, a złodziej ukradnie coś, co jest najcenniejsze w życiu, może to być nawet twoja kobieta, i wtedy sam strzelisz sobie w łeb - tłumaczy swój stosunek do kradzieży.

Iwona Leończuk



2005 ©  Szymon Wydra & Carpe Diem
http://www.wydra.pl/