Nie jest to więc nowa kompozycja. Utwór ten już kilka lat temu Szymon wykonywał na koncertach z zespołem Deszczowe Psy (który po jego odejściu przekształcił się w... reaktywowany YokaShin). To była grupa o charakterze bardzo rockowym, hardrockowym – opowiada Wydra. Utwór się sprawdzał, ludzie go rozumieli podczas koncertów. Piosenka ta jest teraz zapowiedzią nowego albumu Szymona i jego zespołu, którego premiera planowana jest na luty. Chciałbym, aby z tematami, które poruszymy na płycie, publiczność mogła się identyfikować, utożsamiać. Twórczość Carpe Diem ma ludzi łączyć, a nie dzielić – kontynuuje lider grupy. Ta muzyka jest dla wszystkich, którzy lubią pomyśleć. Którzy nie przyjmują wszystkiego „ot, tak” i którzy nie lubią tekstów, typu: „macam się z tobą w krzakach i po ptakach”. Nie będzie to płyta o pierdołach, bo czegoś takiego nie szanuję. Muzycznie, jak twierdzi mój rozmówca, także będzie kontynuacją Teraz wiem. Pierwsza płyta odniosła sukces. Kilka utworów z tego albumu śpiewa cała Polska, np. „Teraz wiem” czy „Pozwól mi lepszym być”. Nie ma co odkrywać Ameryki. Jeśli masz pomysł na siebie, jeżeli uważasz, że masz coś do powiedzenia, to rób to. Jeżeli pokochało cię więcej osób, niż posiada skład twojego zespołu, to już jest szansa. Tak więc na pewno nowa płyta będzie tak samo melodyjna. Będzie dużo gitar równoważonych brzmieniami elektronicznymi. Ale też podkreśla: Jako zespół jesteśmy niezależni. Jesteśmy związani z wytwórnią, która nigdy nie wydawała płyt muzycznych (Hugo Polska – przyp. mk). Między nami nie ma relacji wydawca – muzyk. Szefowie Hugo – Tomek „Jeżo” Jeżowski i Konrad „Konio” Smuga są naszymi przyjaciółmi. I tak jak my wyznają zasadę, że jeśli masz szacunek dla fanów, dla siebie, jak i dla tego, co ci w duszy gra – to walcz o swoje! Dlatego na naszej płycie nie będzie żadnego publishingu, kupowania piosenek. Nie po to człowiek marzy i walczy tyle czasu, nie po to się edukuje muzycznie, żeby potem kupić od kogoś piosenkę i ją grać. To jest oszustwo. (mk)
|