|
|
|
Szymon Wydra: Mam wiele fanek Dziewczyna Dziewczyna:
Udział w “Idolu”
to była świetna zabawa czy praca? Szymon
Wydra: Zdecydowanie to
drugie. Są jednostki wojskowe, w których jest lżej niż w tym programie. Ale
ta szkoła życia bardzo mi się przydała. Przede wszystkim stałem się
bardziej odporny psychicznie. To ważne. Dziewczyna:
Czyżbyś był podatny na stres? Szymon
Wydra: Pewnie!
Jestem wrażliwym chłopakiem (jak każda zodiakalna Ryba) i zawsze martwię się,
czy to, co śpiewam i jak zachowuję się na scenie, spodoba się publiczności.
Ona jest przecież na wagę złota! Dziewczyna:
A co robisz po “Idolu”? Szymon
Wydra: Wraz z moim zespołem Carpe Diem, z którym jestem związany od
dziesięciu lat, nagrywam płytę. Chłopaki grają, ja piszę teksty. Chciałbym,
by moja muzyka wciągała ludzi, by każdy słuchacz znalazł w niej coś dla
siebie. No i oczywiście, pragnę mieć rzeszę fanów. Dziewczyna:
Na brak popularności chyba nie możesz teraz narzekać? Szymon
Wydra: Mam mnóstwo fanek. Piszą do mnie listy, proszą o autografy
(czasem np. na biuście), zaczepiają mnie na ulicy... Dziewczyna:
A jak z tą popularnością radzi sobie Twoja rodzina, przyjaciele, dziewczyna? |
Reedycja płyty "Bezczas" CD + DVD
06.11.2006
"Gdzie jesteś dziś" "Bezczas"
14.11.2005
"Życie jak poemat" |