Menu

Główna
Nowe
Osoby
Historia
Muzyka
Obrazki
Teksty
Media
Prasa
Idee
Koncerty
Spotkania
Fanclub
Zabawki
Sznurki
Alge

 Chcę uniknąć etykietki


Rozmowa z Szymonem Wydrą z Życia Warszawy (sierpień 2002)

 

Wyglądasz i śpiewasz jak rocker. W rock'n'rolla wpisany jest nonkonformizm. Tymczasem Ty poszedłeś na kompromis. Wystąpiłeś w programie popularnym, schlebiającym telewidzom, klasie średniej. Kim jesteś - rockmanem czy pretendentem do tytułu "gwiazda piosenki"?

Nie. Chyba trochę za bardzo definiujesz. Wystąpiłem w programie "Idol", ponieważ stwierdziłem, że jest to szansa na pokazanie się. Wraz z moją grupą Carpe Diem już dość długo szukamy drogi by dotrzeć do publiczności. Każda droga jest dobra. A jeżeli nie dajesz jeszcze przy tym ciała, to już jest bardzo dobrze.

Powierćmy w temacie rock'n'roll. Czy jednak lepsze dla ciebie nie byłoby granie w klubach? To bardziej naturalna droga do kariery

Każda droga jest dobra. W Polsce jest trochę inaczej, niż w Wielkiej Brytanii. Tam program nazywa się wprost "Pop idol". U nas tego "pop" nie ma. Kto z naszej finałowej trójki śpiewa typową piosenkę pop. Alicja? Ja? Nie. Poszliśmy na kompromis, ale do pewnych granic. Osiągnęliśmy to, o czym marzyliśmy. Zostaliśmy docenieni za nasze śpiewanie.

Czy w trakcie programu, gdy byłeś poniżany na oczach milionów widzów, miałeś chwilę załamania? Mówiłeś sobie "Kurcze, mam tego dość"?

Nie. Przede wszystkim nie uważam, że byłem poniżany. Jurorzy traktowali mnie w porządku. A załamanie? Zbyt długo walczę, by robić to co kocham, by coś mogło mnie załamać.

Na ukazującej się dziś płycie z programu "Idol" jest twoja piosenka. Kiedy wydasz całą płytę?

Zacznijmy od tego, że ta piosenka, która ukazuje się na tej płycie, to piosenka, którą zaśpiewałem w finale "Idola". Z tym programem jestem związany emocjonalnie. Album jest puentą programu. I tyle, ani słowa więcej. Będę nagrywał płytę ze swoim zespołem Carpe Diem i to będzie to, co faktycznie chciałbym zaprezentować. Tyle, że nie chcę popełnić falstartu. Nie chcę, żeby ta płyta ukazała się nie wiadomo jak szybko. Chcę uniknąć etykietki "ten z Idola".

To chyba działanie nieracjonalne. Leżą przed tobą jakieś pieniądze, a ty z nich rezygnujesz. Nie boisz się, że stracisz tę szansę?

Nie jest tak różowo, jak ci wydaje. To jest świat iluzoryczny. Dzisiaj cię wszyscy kochają, a jutro wszyscy kopną cię w tyłek. Tak naprawdę do tego potrzeba dużo szczęścia. No i ludzi, którzy ci pomogą na każdym poziomie.

Mówisz o modelu idealnym - menedżment, producenci, kompozytorzy. Wierzysz, że w Polsce jest to możliwe?

Mój zespół nazywa się Carpe Diem, co znaczy Chwytaj Dzień. Tak go nazwałem 10 lat temu i wiem, że jest to możliwe. Moja wiara doprowadziła mnie do tego miejsca, w którym jestem obecnie.

A może proponowano ci kontrakt za zbyt małe, twoim zdaniem, pieniądze. A może po prostu nie było nic konkretnego?

Nie. Chcę nagrywać płytę i ona będzie. To nie jest czcze gadanie. Ona będzie, tylko będzie to na innych zasadach, nie jako płyta kolejnego finalisty "Idola". Mam na to wszystko inny pomysł. "Idol" mi dużo dał, i ja, jako jego uczestnik i finalista, też dużo wniosłem do tego programu.

Jaki masz na to wszystko pomysł. Jaka będzie muzyka faceta z takimi warunkami głosowymi i takim temperamentem?

Nie będzie to muzyka skrajna. Nie boję się zarzutów o komercję. Zresztą co to jest komercja? Jeżeli artysta tworzy z myślą o publiczności, to ja pod taką komercją podpisuję się obiema rękami. Celuję w większe grono odbiorców. Tyle, że chcę to zrobić w sposób inteligentny. Na pewno nie prostacki.

Rozmawiając z Tobą mam wrażenie, że tak naprawdę jesteś w tej sytuacji zagubiony. Czy się mylę?

Dlaczego?

Z jednej strony jesteś szczęśliwy, z drugiej - nie jesteś do końca pewien w którym kierunku pójść.

Jasne, że muszę się zastanawiać nad swoim kolejnym krokiem. To nie jest tylko sprawa mojego życia, ale i moich muzyków - ludzi, z którymi jestem związany emocjonalnie, mojej drugiej rodziny. Gramy przecież od lat. O muzyce myślę poważnie, nigdy na jej temat nie żartuję.

Rozmawiał Tomasz Lada
 

Reedycja płyty "Bezczas"

CD + DVD

06.11.2006

"Gdzie jesteś dziś"

"Bezczas"

14.11.2005

"Życie jak poemat"