|
|
|
Szerokie spektrum Teraz Rock grudzień 2005 Przed rokiem na antenie radiowej pojawił się pierwszy singiel Żołnierz - za waszą i naszą krew z zapowiadanej od dłuższego czasu drugiej płyty zespołu Szymon Wydra & Carpe Diem. Jednak album Bezczas doczekał się premiery dopiero teraz, a więc trzy lata po ukazaniu się debiutanckiej płyty Teraz wiem. Skąd ten poślizg? Nie tylko z tego wytłumaczył się nam Szymon Wydra. Na pewno nie próżnowaliśmy - na samym początku rozmowy zapewnił mnie Wydra. Przez te trzy sezony graliśmy bardzo dużo koncertów. W tym czasie setki tysięcy osób mogło nas posłuchać, zabaczyć. Zapraszano nas do wielu telewizyjnych programów. Można było więc się przekonać, że nie próżnujemy i nie zasypujemy gruszek w popiele. Cały czas pracowaliśmy nad płytą. Ja sam pierwotnie podawałem jako termin jej wydania luty 2004. Bo tak miało być. Ale wówczas nastąpił rozłam w naszym zespole. Przekonaliśmy się, kto jest prawdziwym przyjacielem, a kto nie. Na miesiąc przed podawanym pierwszym terminem wydania płyty musieliśmy się więc pożegnać z niektórymi osobami. I w tym momencie cały materiał został poszatkowany. Ci, co zostali, potrzebowali po tym wszystkim odpoczynku. Co zresztą zrozumiałe. Tak więc w ciągu tych trzech lat stworzyliśmy dwie płyty - tamtą, któej nikt nie poznał i tę, która się wreszcie ukaże 14 listopada. W lutym 2004 roku wykrystalizował się nowy skład Carpe Diem. Do Szymona, i grających już wcześniej: klawiszowca Karola Sionka i gitarzysty Zbigniewa Suskiego, dołączył brat tego drugiego, Jarosław Suski, perkusista. Ponadto z zespołem współpracuje basista Piotr Wojtanowski. To w tym składzie powstał materiał, który wypełnił płytę Bezczas, płytę, z której pochodzi Życie jak poemat, wielki przebój ostatniego lata. Tutaj nie ma żadnej piosenki o miłości - zauważył, opowiadając mi o nowym albumie, Szymon. I to nie jest zabieg promocyjny. Na pierwszej płycie było pięć piosenek o miłości i myślę, że ludzie poznali już, co na ten temat myślę. Cały czas mam podobne wyobrażenie. Dlatego teraz chciałem przedstawić kolejne tematy... Te tekst nie są dosłowne, bo ja nie lubię dosłowności. Nienawidzę też śpiewania o bzdurach. Zaś od strony czyto muzycznej jest to płyta zdecydowanie nowocześniejsza. Jest dużo elektroniki. Żyjemy w takich czasach, że trzeba jej używać. Linkin Park czy P.O.D. robią to na rynku zachodnim... My, zespół Carpe Diemm jesteśmy zespołem rockowym. Ludzie jednak postrzegają nas jako zespół poprockowy. A to dlatego, że rock kojarzy im się z darciem ryja i napieprzaniem na gitarach. Ale w muzyce rockowej trzeba też umieć posługiwać się ciszą. Muzyka rockowa ma szerokie spektrum stylów. I nasze obie płyty są urozmaicone... Panuje przekonanie, że jak coś jest melodyjne to już nie jest rock, ale pop. A to gówno prawda. Oprócz premierowych kompozycji, na płycie Bezczas zespół przypomni także jedną starszą kompozycję - Poza czas. To jest piosenka, któa została napisana i nagrana ponad trzy lata temu. Jeszcze przed pierwszą płytą. Nagraliśmy ją dla Papieża. Utwór okazał się na tyle popularny, że ludzie byli zdziwieni, że ta pieśń nie znalazła się na pierwszym dysku. Ta piosenka została napisana na okoliczność ostatniej, jak się okazało, pielgrzymki Jana Pawła II do Polski i nie chcieliśmy kupczyć wizerunkiem Papieża. Dlatego wówczas nie wydaleśmy jej na dużej płycie. Teraz jednak, kiedy Papież odszedł, chcemy pokazać ludziom, że ciągle jest z nami. Ale traktujemy ten utwór jaki bonus, dlatego też nie nagrywaliśmy go ponownie. Kiedy rozmawialiśmy przed rokiem, Szymon zachwalał mi działanie poza dużymi wytwórniami płytowymi. Tymczasem spotkaliśmy się w siedzibie Universal Music Polska. Nasi przyjaciele z Hugo Polska nie są firmą wydawniczą - tłumaczy mi decyzję związania się z Universalem. Oni realizują programy telewizyjne. Gdy zrezygnowałem z kontraktu, jaki mi przedłożyło BMG (po udziale w Idolu - przyp. mk), szefowie Hugo podeszli do mnie i powiedzieli: Szymon, spróbujmy razem. I jak się później okazało, płyta Teraz wiem odniosła duży sukces. Kilka utworów stało się hitemi bez promocji. A któregoś pięknego dnia Kasia Kanclerz usłyszała kilka naszych nowych kawałków - między innymi Życie jak poemat - i, jak mi powiedziała, nie mogła uwierzyć, że to jesteśmy my. Czyli trzy lata pieszczenia się z muzyką dało efekty - Universal Music Polska poważnie się nami zainteresował. Toteż przez kolejne lata będziemy działać pod ich skrzydłami. Na koniec naszego spotkania zapytałem Szymona o jego "idolową" przeszłość. Czy ta etykietka dzisiaj mu pomaga czy przeszkadza? W odpowiedzo usłyszałem: Ze względu na moje zdrowe podejście do tego, dla wielu osób, dla których byłem "Szymonem Wydrą - tym z Idola", już nim nie jestem. I to jest fajne. Jednak nie mam zamiaru pluć do gniazda, z którego wywodzę się medialnie. Cociaż uważam, że tego typu programy są niestety złem, ale - koniecznym. Wprawdzie w większości lansują ludzi, którzy są tylko odtwórcami. Ale nie zapominajmy też o tym, że w dzisiejszych, jakże trudnych czasach - stają się one wręcz ostatnią furtką na świat dla osób ambitnych i uzdolnionych muzycznie. I to nie ulega wątpliwości. Michał Kirmuć |
Reedycja płyty "Bezczas" CD + DVD
06.11.2006
"Gdzie jesteś dziś" "Bezczas"
14.11.2005
"Życie jak poemat" |