Menu

Główna
Nowe
Osoby
Historia
Muzyka
Obrazki
Teksty
Media
Prasa
Idee
Koncerty
Spotkania
Fanclub
Zabawki
Sznurki
Alge

Życie jak poemat

Profil, czerwiec 2005

 

Aż trzech artystów z naszego regionu wystąpiło na deskach opolskiego festiwalu.

10 czerwca z Opolu rozpoczął się 42 Festiwal Piosenki Polskiej. W pierwszym dniu odbył się Koncert Premier, w którym jak co roku wykonawcy konkurowali o nagrodę im. Anny Jantar. Nadesłanych zastało 150 zgłoszeń i ponad 200 utworów (niektórzy składali propozycje dwóch piosenek). Spośród takiego ogromu kandydatów wybrano dwóch reprezentantów regionu radomskiego: Andrzeja Pasiecznego – Piaska pochodzącego z Pionek oraz zespół Szymon Wydra i Carpe Diem pochodzący z Radomia. To wielkie wyróżnienie i zaszczyt dla naszego regionu i chociaż jury nie przyznało muzykom pierwszych miejsc to o tak radomianie są z nich bardzo dumni.

Koncert Premier został nazwany przez publiczność „góralskim”, gdyż pierwsze miejsca zostały przyznane w większości artystom pochodzącym właśnie z gór, mianowicie Monice Brodce, braciom Golec z Beskidów oraz Sebastianowi Karpiel – Bułecka z Zakopanego. Również w koncercie „Wielkie, większe, największe…” wystąpił radomski zespół IRA z Arturem Gadowskim.

 

O wrażenia z pobytu w Opolu poprosiłam Szymona Wydrę i Carpe Diem:

- Byliśmy tam cztery dni, łącznie z próbami. Na festiwalu było mnóstwo dziennikarzy telewizyjnych, mnóstwo piśmiennych osób, fotoreporterów. Bardzo cieszymy się, że w każdej gazecie w kraju i we wszystkich mediach przewija się nazwa naszego zespołu, utwór, a także bardzo dobre recenzje. Żałujemy, że sam występ trwał tylko 3 minuty. Ale tak naprawdę występ to już meta całego procesu, jakim jest Opole. Początek promocji jest w radiu, telewizji… Opole to kropka nad „i”. Było naprawdę bardzo miło, po prostu super!

Czy jesteście zadowoleni ze swojego występu?

- Opole potraktowaliśmy jak każdy koncert, czyli daliśmy z siebie wszystko. Mieliśmy możliwość obejrzenia występu później i wydaje nam się, że wszystko było w porządku.

Czy festiwal w Opolu wniósł coś nowego do Waszego życia? Czy może podpisaliście jakieś kontrakty?

- Opole jest chwilowym, ale znaczącym wydarzeniem, a my jesteśmy ludźmi ambitnymi. Mieliśmy i mamy wiele marzeń. Na początku mieliśmy marzenie, by założyć zespół, udało się, potem, żeby nagrać płytę – udało się po 10 latach, ale udało się. Marzyliśmy, by wystąpić w Opolu – to też się udało! Chcieliśmy wystąpić w Opolu nie po to, aby się ścigać, ale żeby zaznać klimat tych desek. Desek, które pamiętają początki polskiej piosenki. To jedyny taki festiwal w naszym kraju. Tak jak powiedziałem – dodaje Szymon – nie pojechaliśmy tam się ścigać, bo klasyfikacja jest dla nas sprawą drugorzędną. Artysta, który walczy o miejsce jest skończony. Czuliśmy się zaszczyceni, że mogliśmy wystąpić w Opolu. A publiczność i bardzo dobre recenzje są największą nagrodą. Jest nam naprawdę bardzo miło, że na naszą stronę internetową wchodzi mnóstwo osób. Ludzie nam dziękują i mówią, że ten utwór stał się dla nich drogowskazem. To jest dla nas największa nagroda – uznanie publiczności!

No właśnie, tekst piosenki nie jest tekstem prostym i banalnym, wypływa z niego jakaś prawda i mądrość. Czy śpiewając tę piosenkę utożsamiacie swoje życie muzyczne z tekstem?

- No właśnie, to nie jest utwór typowo festiwalowy. My nie staramy się podążyć za modą, tylko tworzymy to, co wypływa z nas, naszych charakterów i ideologii. Jest takie przysłowie: „jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz”, czyli „… nasze życie będzie jak poemat, trzeba tylko znaleźć dobry temat. Trzeba wierzyć, być optymistą, chwytać dzień…” Z tym że nie należy ślepo wierzyć w los tylko mu dopomóc. Jeśli oczywiście się wierzy i ma szacunek do tego, co się robi. A my mamy.

Kto napisał tekst i muzykę do piosenki i kto ją aranżował?

- Piosenki zawsze staramy się tworzyć i aranżować sami. Do „Życie jak poemat” muzykę napisał Karol Sionek, Szymon Wydra i ja (Zbyszek Suski). Tekst – Anita Nawrocka. [sic!]

Wielu muzyków nie przetrwałoby takiej próby czasu. Wy jednak nadając taką nazwę swojemu zespołowi – Carpe Diem i wierząc w słowa festiwalowej piosenki wybraliście dobry temat, wierzyliście w to, co robicie i dzięki temu osiągacie dzisiaj sukcesy. Chciałabym pogratulować wiary. Ale interesuje mnie ta… 13, która często przewija się przez Wasze życie. Czy jest ona dla Was szczęśliwą liczbą czy wręcz odwrotnie? Cze wierzycie w ogóle w magię i siły nadprzyrodzone?

- Nie, nie wierzymy. Wręcz zadajemy kłam, że 13 jest pechowa. Nam ona pomaga. Zespół istnieje 13 lat i wydajemy drugą płytę, 13 grudnia natomiast wydaliśmy pierwszą. Nawet na krążku opolskim byliśmy na pozycji 13.

Muszę Wam powiedzieć, że ja urodziłam się również 13. Chyba 13 jest Wam po prostu przeznaczona…

Wiem, że nie lubicie słowa gwiazdy.

- Tak, ponieważ gwiazdy są w niebie. Ten muzyk, który uważa się za gwiazdę, jest skończony. Jesteśmy ludźmi nawet nie sławnymi, bo sławny może być np. Mikołaj Kopernik. My zaś jesteśmy ludźmi popularnymi. Naszą ambicją jest, by słuchali nas ludzie mądrzy, dobrzy i uśmiechnięci.

Na czym polega sukces Waszym zdaniem?

- Wiara – to jest sukces!

Dziękując za rozmowę życzę Wam, abyście dalej wierzyli w to, co wierzycie, bo jest to wielce słuszne i prawe, a przede wszystkim pouczające.

 

Muzycy, z którymi dzisiaj rozmawiałam podzielili się z nami bardzo głębokimi zapatrywaniami na muzykę i nie tylko. Przytoczyli działania, które wiodą ich do sukcesu.

Możemy im tylko pogratulować wiary w spełnienie marzeń, sami zresztą są tego najlepszym przykładem. Obecnie zespół Szymon Wydra i Carpe Diem kończy przygotowania do wydania drugiej płyty z niebanalną piosenką „Życie jak poemat”/

Rozstajemy się z nimi na okres wakacyjny, który zamiast na plaży spędzają w trasie koncertowej rozdając ludziom wiarę w… życie jak poemat. Po ich powrocie obiecujemy przedstawić Państwu kolejny wywiad z tymi nietuzinkowymi muzykami.

 

Tatiana Agatowska

 

Reedycja płyty "Bezczas"

CD + DVD

06.11.2006

"Gdzie jesteś dziś"

"Bezczas"

14.11.2005

"Życie jak poemat"