|
| |
Wywiad
z Szymonem Wydrą
założycielem i liderem grupy „Szymon Wydra & Carpe Diem”
edu.info.pl
07.02.2006
Anna Sztandera:
Czym jest dla Pana muzyka i od kiedy stanowi ona nieodłączny element w Pańskim
życiu?
Szymon Wydra: Muzyka – to
moja pierwsza miłość, która do dnia dzisiejszego mnie nie zdradziła... Jest
ze mną od siódmego roku życia :).
A.Sz.: Jak
wspomina Pan swój udział w programie „Idol”? Dlaczego w ogóle zdecydował
się Pan wziąć w nim udział? Co Pana najbardziej zaskoczyło? Z jakimi trudnościami
przyszło się wtedy Panu zmierzyć? I jak bardzo zmieniło się po jego zakończeniu
Pańskie życie?
S.W.: Generalnie rzecz biorąc,
nigdy nie żałowałem żadnego swojego życiowego kroku, bo gdybym miał żal
do siebie za jakąś część swojej przeszłości, to znaczy, że nie miałbym
szacunku do tamtego Szymona Wydry. Uważam, że udział w programie 'Idol' czy
'Szansa na sukces' był bardzo pozytywnym okresem w moim życiu i decyzja, by
tam wystąpić, była słuszna, bo dzięki tej decyzji stworzyłem sobie szansę
na spełnienie marzeń, które przecież nikomu nie szkodzą, a jedynie mogą też
i innym sprawić radość. Również dzięki tej decyzji dzisiaj jestem człowiekiem
o wiele bardziej medialnie doświadczonym i o wiele bardziej odpornym
psychicznie, a jest to wiedza, której nie da się nabyć, siedząc w szkolnej
ławce.
A.Sz.: Czy
warto brać udział w tego typu programach? Czy jest to dobra metoda na
zaistnienie na rynku muzycznym?
S.W.: Myślę, że warto próbować
swoich sił na różne sposoby, byleby tylko te działania innym nie robiły
krzywdy. Programy typu 'Idol' czy 'Szansa na sukces' mają za zadanie pokazać,
jak wielce jesteśmy umuzykalnionym narodem, i uważam, że ten cel owe programy
spełniły.
A.Sz.: Jak wygląda
świat show biznesu od zaplecza?
S.W.: Proszę sobie nie wyobrażać
nie wiadomo czego. To nie są Stany Zjednoczone. W Polsce to tak naprawdę ani
show ani biznes :). Wszystko należy dzielić przez dwa albo i więcej.
A.Sz.: Do
jakiej publiczności kieruje Pan swoją muzykę?
S.W.: Do inteligentnej.
A.Sz.: Co jest
dla Pana inspiracją przy tworzeniu tekstów? Na co zwraca Pan największą uwagę?
S.W.: Jedyną inspiracją dla
moich słów i dźwięków jest człowiek. On zawsze był i będzie nieprzebraną
kopalnią emocji, tak przecież potrzebnych w muzyce. Generalnie w każdej
sztuce winny być emocje, gdyż bez nich całe nasze jestestwo byłoby jedną
wielką szarością.
A.Sz.: Czy
odczuwa Pan tremę na scenie? Jak Pan ją zwalcza?
S.W.: Zawsze odczuwam tremę,
ale na szczęście tę konstruktywną. Bo mamy dwa rodzaje tremy: destrukcyjny i
ten, o którym wspomniałem wcześniej. Trema to po prostu strach. Mnie zawsze
ogarnia strach polegający na obawie o to, czy moja twórczość zostanie
pozytywnie przyjęta przez słuchaczy. Taki rodzaj strachu jest niezwykle
potrzebny człowiekowi, gdyż przemawia przez niego szacunek, zarówno do tego,
co sam robi, jak i do publiczności – a to przecież publiczność ma zawsze
rację! Cieszę się więc, że nie jestem właścicielem tremy destrukcyjnej,
bo w takim przypadku trudno jest cokolwiek w życiu osiągnąć, jeśli twoim życiem
jest scena. Ci 'artyści', którzy nie mają tremy w ogóle, powinni natychmiast
zmienić swoje życiowe zapatrywania, bo to nie artyści, a oszuści.
A.Sz.: Czy każda
z Pana piosenek żyje własnym życiem, czy też nie są one nieskończenie
samotne i jedna dopełnia drugą, tworząc większą całość?
S.W.: Każdy utwór jest dla
mnie wyjątkowy i każdy jest bardzo potrzebnym trybem w mechanizmie, którym
jest płyta BEZCZAS. Umniejszając płytę o choćby jeden z tych 13 utworów,
wykastrowalibyśmy ją o mnóstwo wartościowych emocji. Każda piosenka ma inne
zadanie do spełnienia, dlatego każda z nich jest wyjątkowa. Karygodne byłoby
je ze sobą porównywać, wartościować, hierarchizować.
A.Sz.: Czy
muzyka, którą Pan tworzy, ma wartości użytkowe? Jeśli tak, to jakie?
S.W.: Trzeba by o to spytać
naszych słuchaczy. Ja ufam, że naszej muzyki można słuchać w każdych
warunkach, choć z pewnością nasza muzyka nie jest dla każdego...
A.Sz.: Jakie są
plany Szymona Wydry na najbliższą przyszłość?
S.W.: Grać, grać i jeszcze
raz grać, bo kocham to robić i wiem, że dla wielu ludzi muzyka CARPE DIEM
jest bardzo ważna.
A więc niech CARPE DIEM zawsze będzie z Wami.
A.Sz: Dziękuję
za rozmowę.
S.W.: Dziękuję.
Anna
Sztandera
http://edu.info.pl/strona.php?1769
| |
Reedycja płyty "Bezczas"
CD + DVD
06.11.2006
"Gdzie
jesteś dziś"
"Bezczas"
14.11.2005
"Życie jak
poemat"
|