Menu

Główna
Nowe
Osoby
Historia
Muzyka
Obrazki
Teksty
Media
Prasa
Idee
Koncerty
Spotkania
Fanclub
Zabawki
Sznurki
Alge

Przyjaciel Otylii

Słowo Ludu 09.12.2005

Muzyk Szymon Wydra przyniósł mi swoją nową płytę. Jedna z piosenek na niej zawartych jest dla mnie wielkim wsparciem - wyznała Otylia Jędrzejczak podczas pierwszej konferencji prasowej po tym, jak w wypadku samochodowym zginął jej brat Szymon. Autem kierowała Otylia.

Wydra nie oglądał transmisji z konferencji prasowej, nie usłyszał na żywo wypowiedzi przyjaciółki. Ale mnóstwo osób go pytało: - Słyszałeś, słyszałeś?

- Potem mogłem jeszcze w prasie przeczytać ważne dla mnie słowa. Ogromnie ciepło zrobiło mi się na sercu - powiedział nam Szymon Wydra. Nie mogliśmy nie zapytać: Jak się poznaliście?

- Zespół Carpe Diem kilka lat temu otrzymał zaproszenie na Bal Sportu w hotelu Wiktoria. Tam poznałem Otylię. Rozmowy, rozmowy, wspólna zabawa. Zawiązała się przyjaźń - wspominał muzyk. - Te same rzeczy okazały się dla nas ważne, mamy te same priorytety.

Otylia pierwszą płytę Szymona Wydry i Carpe Diem „Teraz wiem” kupiła sama. - Często oceniała to, co robimy, podoba się jej nasza twórczość, nasze teksty - mówił nasz rozmówca.

Drugą płytę „Bezczas” (premiera w połowie listopada) Szymon zaniósł sam do szpitala, w którym leży pływaczka.

- Było to możliwe, gdyż jestem jedną z kilku osób, która może Otylię odwiedzać. Nie mogę z nią być cały czas, by ją wspierać. Dlatego uznałem, że muzyka i słowa naszych piosenek mogą pomóc w trudnym czasie. Wiem, że gdy zostaje sama - trzeba wiedzieć, że niemal nie opuszcza centrum rehabilitacyjnego, stale nosi kołnierz ortopedyczny - słucha naszych utworów.

Kto zna „Bezczas”, ten wie, że nie znajdzie tam piosenek o miłości. - Mówimy o życiowych problemach, o wyborach jakich musimy dokonywać, o trudnych momentach, których nie unikniemy - przypomniał Wydra. - Otylia nie jest jedyną osobą, która słucha nas w ciężkich chwilach. Moja skrzynka emailowa jest pełna wielu listów. Ich autorzy niemal na części rozbierają zdania, analizują poszczególne zwroty. To nas ogromnie zaskoczyło, ale i ucieszyło. Skoro nasze teksty spotykają się z tak żywą reakcją, to znaczy, że to co robimy, to robimy dobrze. Twórca o takich chwilach zawsze marzy. A pisząc słowa piosenek nawet nie przypuszczaliśmy, że tak dobrze zostaną przyjęte.

 

Reedycja płyty "Bezczas"

CD + DVD

06.11.2006

"Gdzie jesteś dziś"

"Bezczas"

14.11.2005

"Życie jak poemat"