Menu

Główna
Nowe
Osoby
Historia
Muzyka
Obrazki
Teksty
Media
Prasa
Idee
Koncerty
Spotkania
Fanclub
Zabawki
Sznurki
Alge

Dola Idola

Na żywo (lipiec 2002)

 

Laureaci Idola tuż przed wyrokiem publiczności.

Tacy byli jeszcze wczoraj.

 

Nikt z nich nie trafił do finału Idola przypadkowo. To konkurs dla amatorów, ale ta czwórka ma już niezły dorobek na koncie. Jacy są naprawdę, kim byli, zanim weszli na scenę – tego dowiedzieliśmy się specjalnie dla Was.

 

Za kulisami atmosfera coraz bardziej napięta. Każdy kogoś albo czegoś szuka. „Gdzie jest do cholery Tomek?!” – krzyczy stylista. „Kto wziął mój telefon?” – chce wiedzieć Paulina Jaskólska. Do wejścia na wizję została już tylko godzina. „Mam złe przeczucia” – mówi Ewelina Flinta. „Czuję, że dzisiaj ja odpadnę.” „Chyba zwariowałaś” – uspokaja ją Szymon Wydra. „Wyglądasz jak anioł i tak samo śpiewasz. Poza tym jesteś dobrym człowiekiem. Odpadnę ja albo Alicja.” Mała, bo tak uczestnicy i cała ekipa nazywają Alicję Janosz, nie zwraca uwagi na otoczenie. Stoi w kącie, tyłem do wszystkich i raz za razem powtarza słowa piosenki, którą za chwilę będzie śpiewać na scenie. Do garderoby przyszłych idoli wchodzi jej mama. „Alu, chodź, zjesz” – mówi. „Przyniosłam ci chińszczyznę.” Ewelina patrzy na tę scenkę z odrobiną zazdrości, bo nie wie, czy jej mama pojawi się dziś w studiu. Tęskni za rodzicami, podobnie jak Szymon i Tomek. Dwaj twardziele lubią się, to widać. Ale jest między nimi rywalizacja. Zdaje się, że nie tylko o wygraną, ale także i o... Ewelinę. Podchodzą do niej na zmianę, prawią komplementy i całują...

Uczestnicy programu tak przywykli do kamer, że nie zwracają większej uwagi na fotoreporterów „Na żywo”. Jedynie Szymon żąda autoryzacji zdjęć. A mówiono, że to Tomek ma gwiazdorskie zapędy. Tymczasem sprawia wrażenie skromnego, a nawet nieśmiałego, chłopaka. Gdy Kuba Wojewódzki śmieje się, że dziewczyny będą koczować pod domem Tomka i wysyłać biustonosze i majtki pocztą – chłopak wydaje się speszony. Jego rodzice jako jedyni siedzą w studiu od południa. Martwią się o syna, mają uwagi dotyczące jego wyglądu czy ruchu na scenie.

Wszyscy śpiewają – nawet obsługa techniczna. Atmosfera podniecenia udziela się każdemu, zwłaszcza że na parkingu przed studiem robi się tłoczno. Rejestracje samochodów wskazują, że przyszłych idoli chcą oglądać ludzie z całej Polski. Uczestnicy programu o tym nie wiedzą. Ze spoconymi dłońmi, na drżących nogach czekają za sceną na swoją kolej. Jeszcze trochę i nadejdzie chwila, podczas której rozstrzygnie się wszystko...

Szymon Wydra

Oto król majonezu

 

Płynie w nim ukraińska krew, co widać i słychać. Elektryzuje fanki dzikim spojrzeniem i chropowatym głosem. Chwilowo do wzięcia.

 

Urodzony w Radomiu, rocznik 1976. Jeździ małym fiatem. Wie wszystko o majonezach. „Najlepszy jest >>kielecki<<, a >>hellman’s<< to masło” – mówi. Nie pije alkoholu. Szanuje przede wszystkim swoje struny głosowe i … kobiety. Nie panuje nad sobą i śpiewa wszędzie – ludzie w autobusach patrzą na niego jak na wariata.

Jest telewizyjnym weteranem. Śpiewał w Sylwestra w Dwójce, wystąpił w „Rowerze Błażeja”, przemknął przez „Szansę na sukces” z Piotrem Szczepanikiem. Przystojny, obdarzony mocnym głosem Szymon wpadł w oko autorce programu Elżbiecie Skrętkowskiej i – co zdarza się rzadko – dostał drugą szansę. Wygrał piosenką Ryszarda Rynkowskiego.

„Idol” ma być kolejnym szczeblem w karierze. Szymon liczy na propozycję dla siebie i istniejącego dziesięć lat zespołu „Karpe Diem” [:-) – przyp. red.]. Ma dystans do konkursów, bo – jak twierdzi – muzyka dotąd go nie zdradziła, ale ludzie z show – biznesu owszem.

Od początku podstawówki jest wierny rockowi. W trudnych czasach ojciec zachęcał go, żeby grał na weselach. „To nie ujma, ale na wesela zawsze będzie czas, jeśli coś w życiu nie wyjdzie.” Typ niepokorny. Gdy telewizyjni styliści chcieli obciąć mu włosy, kategorycznie odmówił. To samo powiedział ojcu.

Technik z wykształcenia, imał się wielu zajęć, żeby przetrwać. Kombinował uczciwie. Do 22. roku życia mył szyby na stacjach benzynowych. Ma dyplom gitarzysty klasycznego. Zaczynał od NRD-owskiej Muzimy, dziś gra na Ibanezie. Uczył się w szkole show – biznesu, teraz ma urlop dziekański na dziennikarstwie. Jego najwierniejszym kibicem jest dwanaście lat młodsza siostra Agata.

Śpiewa i komponuje. Pierwszy utwór z 1988 r. pt. „Nadzieja” zadedykował dziewczynie. Marzy o tym, by napisać piosenkę na poziomie „Zacznij od Bacha”.

 

Szymon zna swoją wartość. Uwaga Kuby Wojewódzkiego, że ma jeden z najlepszych wokali w tym kraju, jeszcze poprawiła jego samopoczucie.

Reedycja płyty "Bezczas"

CD + DVD

06.11.2006

"Gdzie jesteś dziś"

"Bezczas"

14.11.2005

"Życie jak poemat"