|
| |
Wydra
kontra dziki
10.06.2005
CGM
Finalistę pierwszego Idola, Szymona Wydrę, zaatakowały w trasie dzikie świnie.
- W wyrazie ryjów nie miały nic przyjemnego - opowiada muzyk.
"Wracaliśmy z koncertu w Tomaszowie Lubelskim - opowiada Karol Sionek,
klawiszowiec zespołu Szymona Wydry, Carpe Diem - My z Szymonem jechaliśmy
jednym samochodem, a Zbyszek i Jarek (bracia Suscy, gitarzysta i perkusista),
drugim. Było ciemno. W pewnym momencie, około 200 metrów przed nami, zauważyliśmy
na jezdni jakiś ruch. Gdy się zbliżyliśmy, okazało się, że to kilkanaście
małych dzików".
"Wyglądały przeuroczo - mówi Szymon Wydra. - Jak małe prosiaki, tyle że
w żółte paski. Kazałem Karolowi zatrzymać się i wysiadłem z samochodu.
Dziki stały i patrzyły na mnie jak zahipnotyzowane. Gdy ukucnąłem, aby
jednego z nich pogłaskać, ten mały skurczybyk zakwiczał. No i wtedy z lasu
wyleciały dwie wielkie lochy, chrząkając i fukając. Chryste, w życiu nie
widziałem takiego cielska u żadnego zwierzęcia, no chyba, że w zoo. Musiały
ważyć ponad sto kilogramów i w wyrazie ryjów nie miały nic przyjemnego,
wprost przeciwnie. W ogóle były obrzydliwe, rozwścieczone i biegły wprost na
mnie. Zamarłem, bo wiedziałem, że nie dam rady wrócić do samochodu. Nie
powiem, że całe życie stanęło mi przed oczami. Z tego, co pamiętam,
powiedziałem do siebie tylko: o, k... I pomyślałem, że czeka mnie podobny
los, jaki spotkał niedawno kobietę rozszarpaną w chorzowskim zoo przez niedźwiedzie".
Karol uzupełnia relację: "Na szczęście ja nie straciłem zimnej krwi i
zacząłem trąbić i jechać w stronę dzików - To je przestraszyło i czmychnęły
do lasu".
"Jest takie powiedzenie: nigdy nie mów nigdy, bo nie możesz wiedzieć, co
los ci przyniesie. Ale też z pełną odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że
nigdy więcej nie będę próbował zaprzyjaźnić się z żadnym dzikiem mówi
ze śmiechem wokalista.
Nowa płyta Szymona ukaże się jesienią. Znajdzie się na niej od trzynastu do
piętnastu piosenek. W ten sposób muzyk z zespołem chcą wynagrodzić słuchaczom
ponaddwuletnie oczekiwanie na następcę debiutanckiej płyty "Teraz
wiem" (2002). Oprócz znanego już "Żołnierza - Za Waszą i naszą
krew" znajdą się tam m.in. kompozycje "Wiatr" i "Życie
jak poemat".
Nowe utwory świadczą podobno o tym, że zespół idzie do przodu. "Tamten
materiał gramy na koncertach od dwóch lat i to z powodzeniem - mówi Szymon
Wydra. - Jak więc widać, sprawdził się doskonale. Nowe utwory utrzymane są
w podobnym rockowym klimacie, bardzo melodyjnym, ale i różnorodnym. Tu nie
chodzi o żadne mody. Istniejemy w końcu od dwunastu lat i ta muzyka jest po
prostu w nas".
Jeśli chodzi o teksty, podobnie jak poprzednio odpowiada za nie, oprócz
Szymona, kilku autorów, w tym Zdzisław Zabierzewski, znany ze współpracy z
Agnieszką Chylińską i grupą Myslowitz (przekład tekstów na angielską płytę
"Korova Milky Bar"). "Staramy się unikać w tekstach banału,
jednowymiarowości - mówi artysta. - Moją ambicją jest zawrzeć na płycie
kilka różnych spojrzeń. Nie tylko własnych, ale także pisanych z innej
perspektywy. To uczciwsze względem słuchacza. Kto powiedział, że tylko ja
muszę mieć rację?".
Szymon Wydra urodził się 11 marca 1976 roku w Radomiu. Mimo że z zawodu jest
technikiem mechanikiem, w życiu parał się najprzeróżniejszych zajęć - był
m.in. instruktorem muzycznym w Domu Kultury, redaktorem muzycznym Radia Rekord,
pracownikiem firmy odzieżowej, serwisantem mebli biurowych oraz sprzedawcą w
sklepie spożywczo-monopolowym. Od 1992 roku śpiewa i gra na gitarze w założonym
przez siebie zespole Szymon Wydra & Carpe Diem, w którym grają jeszcze
Zbigniew Suski (gitara), Jarek Suski (perkusja) i Karol Sionek (instrumenty
klawiszowe). Wydra dał się poznać szerszej publiczności jako finalista
pierwszej edycji programu "Idol", w którym zajął trzecie miejsce.
Wcześniej jednak dwukrotnie brał udział w "Szansie na sukces" (wyróżnienie
oraz I miejsce), a także w "Rowerze Błażeja".
| |
Reedycja płyty "Bezczas"
CD + DVD
06.11.2006
"Gdzie
jesteś dziś"
"Bezczas"
14.11.2005
"Życie jak
poemat"
|