Menu

Główna
Nowe
Osoby
Historia
Muzyka
Obrazki
Teksty
Media
Prasa
Idee
Koncerty
Spotkania
Fanclub
Zabawki
Sznurki
Alge

Polemika z Kubą Wojewódzkim

W najnowszym numerze tygodnika WPROST można przeczytać dwie niewielkich rozmiarów recenzje autorstwa ulubionego przez wszystkich jurora programu “Idol”, mianowicie Jakuba Wojewódzkiego. Są to recenzje płyt dwóch finalistów pierwszej edycji tego programu: czarnego konia i złotego chłopca (zgadnijcie o kim jest mowa...!). Jako że panu Kubie błyskotliwości nie brakuje i stał się on ostatnimi czasy niekwestionowanym autorytetem muzycznym w naszym kraju (jak Kuba kogoś opluje, to żadna szanująca się stacja radiowa tudzież telewizyjna nie wyemituje już utworu danego artysty...), dlatego też postanowiłam pisemnie ustosunkować się do wypowiedzi pana Wojewódzkiego, w szczególności zaś do tej dotyczącej płyty Szymona Wydry.

Cóż więc pisze nasz drogi juror? Po pierwsze, ocenia tę płytę wyjątkowo nisko – 2/6 co w tej skali oznacza “słabo” (płyta Tomka oceniona jest niewiele wyżej, zaledwie o jeden punkt). Ogólnie, nie padają ŻADNE zarzuty pod adresem Szymona – wręcz przeciwnie (w końcu sam pan Kuba i spółka wylansowali Szymona, powtarzając ciągle, że jest rewelacyjnym wokalistą, nie można więc teraz odwracać kota ogonem, prawda?) Co do płyty, zarzuty są tu poważne: schematyzm, brak współczesności. W kontekście całego programu Idol te zarzuty mogą budzić wiele kontrowersji i sprzecznych uczuć.

Rozumiem, że każdy ma swój gust, każdemu podoba się inny rodzaj muzyki, ale uzasadnienie, że słabość płyty “Teraz wiem” polega na tym, że jest zbyt tradycyjna nie przemawia do mnie. Co oznacza “współczesność” – słowo-wytrych, tak chętnie nadużywane przez “młode pokolenie” jurorów? Chcieli oni wylansować idola współczesnego, idola na miarę XXI wieku i kogo wylansowali? Alicję Janosz. Jak najbardziej współczesną... ale nic poza tym. Czy naprawdę dobra, melodyjna muzyka musi odejść do lamusa? Czy piosenki, w których po zwrotce pojawia się refren to już schemat nie do zniesienia? Czy wszyscy mamy dziś słuchać hip-hopu, Shakiry i Tiziano Ferro, bo oni są współcześni? Mnie w takim razie zupełnie nie interesuje tak pojmowana nowoczesność w muzyce, bo oglądając tokszoł Kuby Wojewódzkiego po 10 minutach boli mnie głowa od słuchania radosnych przerywników muzycznych generowanych przez pana dj’a. Rozumiem, że pokolenie Masłowskiej słucha takich rzeczy, ale nie odmawiajcie tradycjonalistom prawa do dobrego, tradycyjnego grania.

Z kilku ogólnikowych i raczej lakonicznych zdań, które składają się na recenzję pana Kuby, trudno wywnioskować o jakichś bardziej konkretnych zastrzeżeniach co do płyty. Moim skromnym zdaniem (i jest to informacja przede wszystkim dla tych, którzy jeszcze nie słyszeli płyty Carpe Diem), jest to muzyka oparta na bardzo dobrych wzorcach, nawiązująca do najlepszych rockowych tradycji ostatnich lat, a jednocześnie wnosząca sporo świeżości, przede wszystkim na poziomie wokalnym. Już dawno nikt tak nie śpiewał jak Szymon. I to jest największy plus tej płyty.

A młodemu pokoleniu jurorów (i nie tylko) polecam zmienić lekturę. Może zamiast Masłowskiej tym razem Dostojewski...? Osobiście polecam “Idiotę”...

 

09.01.2003

alge

 

Reedycja płyty "Bezczas"

CD + DVD

06.11.2006

"Gdzie jesteś dziś"

"Bezczas"

14.11.2005

"Życie jak poemat"