Bezczas w moim życiu
Piosenka zespołu Szymon Wydra&Carpe Diem pt.”Bezczas” jest bardzo osobistą piosenką. Zarówno dla twórców piosenki jak i jej słuchaczy. Utwór ten znajduje się na płycie zespołu, która również nosi tytuł „Bezczas”. Piosenka ta jest pełna smutku i wiąże się ze stratą naprawdę bliskiej osoby. Może to być śmierć typowo biologiczna, przez, którą przejdzie każdy człowiek na zakończenie swojego ziemskiego życia, ale może to być również śmierć, która nastąpiła w podświadomości danego człowieka. Polega to na tym, że dana osoba „umiera” tylko dla tej jednej jedynej osoby, ale nadal jest obecna w ziemskim życiu. Myślę, że jest to piosenka zagubionego człowieka, który przeżywa śmierć bliskiej osoby. Wyraźnie można to zobaczyć analizując poszczególne zwrotki tekstu piosenki „Bezczas”.
„Chłód i cień
Już czas na sen
Zachód słońca żegna dzień
I ścichł Twój szept
Twój wzrok też zgasł
Wokół tylko cisza „
„Mur bez bram
Ja tu Ty tam
Gdzieś po drugiej stronie nieba
Pięć Twych zdjęć
I list w nim wiersz
Ciebie nie ma „
Analizując powyższe fragmenty tekstu wyraźnie to widać. Osoba, której tyczy się ten tekst jest zagubiona. Nie może się odnaleźć z powodu śmierci bliskiej osoby. Wie, że ta osoba jest gdzieś w niebie, ale nie jest z nim. Kochał ją i nie chciał jej stracić. A teraz pozostało mu tylko parę zdjęć, które nigdy nie oddadzą mu jej. Osoba z tego tekstu jest świadoma tego, że już nigdy nie dotknie swojej ukochanej, ponieważ jej już nie ma.
Poniższa zwrotka tego utworu wiele nam mówi. Chciałbym tutaj go przytoczyć oraz zinterpretować.
„Wciąż tak trwam
Z pustką sam na sam
W beznadziei trwam
Jak mam żyć
Nie ma sensu nic
Chcę do Ciebie iść”
Analizując powyższy fragment dowiadujemy się, że osoba ta nie chce żyć. Śmierć ukochanej osoby wywołała pustkę w jego życiu. Pustka ta spowodowała, że nic w jego życiu nie ma sensu, jest ono tylko beznadzieją, przez, którą musi przejść.
Dla mnie utwór ten jest bardzo osobistą i trudną refleksja o życiu. Kiedy słucham tego utworu popadam w chwilę zadumy i refleksji. Myślę wtedy o osobie, która była ważna w moim życiu, ale niestety umarła. Nie umarła dosłownie, umarła dla mnie. Była ona kimś ważnym w moim życiu, wiązałem z nią swoje nadzieje. Myślałem, że ona też ze mną je wiąże. Ale kiedy byliśmy ze sobą tak blisko i kiedy poznaliśmy się na tyle dobrze by być razem ona powiedziała, że nigdy nie wiązała ze mną swoich nadziei. Co prawda powiedziała, że zrobiła o jeden krok w moim kierunku za daleko, ale chciała tylko być moim przyjacielem. Wtedy moje życie uległo załamaniu, ona dla mnie przestała istnieć, ale nie w takim sensie, żeby o niej zapomnieć. Piosenka „Bezczas” idealnie oddaje to, co czuje przez cały ten czas.
„Chłód i cień
Już czas na sen
Zachód słońca żegna dzień
I ścichł Twój szept
Twój wzrok też zgasł
Wokół tylko cisza
Znów jest zmierzch
Bez gwiazd
Wśród łez
Każda myśl to cierń
Bo los z nas drwi
Drwi z nas co dzień”
Kiedy słyszę powyższe fragmenty tego utworu jestem w pełni świadomy tego, że ona nie chce być ze mną, że jej wzrok i szept jest nie dla mnie. A cała ona to tylko cisza, która wypełnia moje życie. Ponadto każda myśl o niej zadaje mi ból, ponieważ ja jej tak bardzo pragnę, ale w głębi wiem, że to nigdy się nie spełni.
Natomiast, kiedy słucham poniższego fragmentu coraz bardziej popadam w roztargnienie.
„Gdzieś we mgle
Gubię drogi swe
Nie odnajdę się
A w tych snach
Twoja śmierć mój strach
Nie chcę dłużej tak”
Jestem świadomy tego, że zagubiłem się we własnym życiu, ale nikt nie może mi pomóc, ponieważ tą pomocą jest tylko ona. Boje się, że ona jest z kimś innym a nie ze mną! Myślę wtedy o jej śmierci, która nastąpiła tylko w mojej duszy. Próbuje o niej zapomnieć…
„Mur bez bram
Ja tu Ty tam
Gdzieś po drugiej stronie nieba
Pięć Twych zdjęć
I list w nim wiersz
Ciebie nie ma”
Natomiast powyższa zwrotka nie ma dla mnie większego znaczenia, ponieważ wiem, że ona nadal jest tu na ziemi. Podczas słuchania tego fragmentu dodaje sobie otuchy, że jest jeszcze jakaś szansa na to żebyśmy byli razem, ponieważ nadal spełniamy się tu na Ziemi.
„Wciąż tak trwam
Z pustką sam na sam
Pośród wspomnień trwam
Jak mam żyć
Nie ma sensu nic
Chcę do ciebie iść”
Powyższy fragment powoduje, że rozpamiętuje to, co razem przeszliśmy, to jak zbliżaliśmy się do siebie. Słuchając tego fragmentu próbuje uporać się z uczuciem pustki w moim sercu, próbuje ją wypełnić. Także zadaje sobie pytanie. Jak mam żyć? Żyłem dla niej a teraz, kiedy, jej dla mnie nie ma nie potrafię sobie poradzić z tym, co mnie otacza. Nie umiem walczyć z tym uczuciem. Wiem, że nasz związek jest nierealny a mimo to ja nadal przez cały czas o niej myślę i o tym, że kiedyś na pewno będziemy razem. Daję sobie nadzieję, która jest nie dla mnie. Po prostu nie potrafię przestać o niej myśleć.
Podczas słuchania piosenki „Bezczas” rozpamiętuje to, co się stało, ale cały czas mam niewielką nadzieje, że kiedyś znowu się ze sobą spotkamy. Ponieważ ona nie umarła tak jak ukochana osoby w tekście piosenki. Ona nadal jest i cały czas o niej myślę. Wiem, że ona jest elementem mojego życia, z którym, cały czas próbuje walczyć. Nie mam jej, ale wierze w to, że nasze losy się w końcu ze sobą zetkną na dobre. A teraz, kiedy, jestem sam słucham piosenki „ Bezczas” i myślę o tym, co tak naprawdę jest nie dla mnie… Dziękuję za tą piosenkę.
Dodana: poniedziałek, 02 lipca 2007 Recenzent: Artur Sienkiewicz Wynik:      Odsłon: 2691 Język: pol
|