Mógłbym być jednym z tych, Co z wytrychem wchodzą w sny. Mógłbym też, gdybym chciał Serce twardsze mieć niż stal To wiem, bo w myślach moich jest Zbyt wiele mrocznych spraw Zbyt wiele obcych miejsc, Do których raz za razem strach samotnie wejść. W pękniętym lustrze twarz Do mnie uśmiecha się, Jaśniejszą stronę mojej duszy zgasić chce Chciałbym tak wiele chcieć Lub na wszystko patent mieć Jednak coś trzyma mnie, Wpycha w otchłań dzień za dniem Skąd wiem, że w myślach moich jest Zbyt wiele mrocznych spraw Zbyt wiele obcych miejsc Do których raz za razem strach samotnie wejść? W pękniętym lustrze twarz Znowu uśmiecha się Jaśniejszą stronę mojej duszy zgasić chce Tak wiele dziwnych spraw Tak wiele pustych miejsc Do których, niczym w błędnym kole, wracam się W pękniętym lustrze twarz Przedrzeźnia znowu mnie Jaśniejszą stronę mojej duszy zgasić chce |